Kodeks pracy wyraźnie określa, w jakich sytuacjach przełożonemu nie wolno wręczać wypowiedzenia podwładnym. Najważniejszymi z nich są zwolnienie lekarskie i urlop.
Doskonale rozumiem, że najwyżsi rangą urzędnicy państwowi chętnie mówią, że nie tyle pracują, ile pełnią służbę swemu krajowi, ale to właśnie oni powinni dawać przykład wszystkim obywatelom, jak należy przestrzegać przepisów prawa.
Czy zwolnienie Kownackiego w okresie zażywania udzielonego mu przez Kaczyńskiego urlopu nie było przypadkiem przekroczeniem, a przynajmniej nagięciem prawa pracy?
Jerzy Bukowski












