Tatrzańskie klapki

O tym, że turyści wybierają się na wysokogórskie szlaki w bardzo różnych, często dziwacznych strojach i w budzącym zdumienie, a czasami nawet grozę u przewodników oraz u członków Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego obuwiu, wiadomo nie od dzisiaj. Czy nie są to jednak aby przesadzone informacje?

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
6 sierpnia, 2009
Post thumbnail default dark

Reporter “Tygodnika Podhalańskiego” Paweł Pełka postanowił sprawdzić, jak to naprawdę wygląda i wybrał się w tym celu w jeden ze słonecznych dni tegorocznego lata przez dolinę Strążyską i Grzybowiec w kierunku Giewontu, którego zdobycie jest uważane przez wielu ceprów za spełnienie marzeń o tatrzańskich wyprawach.

Swoje badania przeprowadził w okolicach Wyżnej Kondrackiej Przełęczy, popularnie zwanej Herbacianą. Tu łączy się bowiem kilka szlaków prowadzących na Giewont. Oto ich wyniki:

W ciągu godziny na Giewont wyszło 316 osób. Najwięcej – 117 turystów, a więc 37%, szło w adidasach, 28% miało na sobie solidne górskie buty powyżej kostki, a 23% górskie buty, ale poniżej kostki. Naliczyliśmy też 21 osób w lekkich tenisówkach. Niestety, 15 turystów miało na sobie sandały, a czterech – zwykłe męskie półbuty. Wielkie zainteresowanie wzbudzała natomiast pani w japonkach, która nie bacząc na śliskie kamienie, stromiznę i łańcuchy, dzielnie zdobywała Giewont.

Jego obserwacje wzbudziły duże zainteresowanie turystów.

– Nie wyobrażam sobie innych butów, niż te wysokie ponad kostkę. W takich sandałkach to na pewno skręciłbym nogę – pouczał właściciela sandałów pan Marek ze Śląska. – A ja bym się nie zamienił. W tych butach jest mi wygodnie i czuję przewiew – bronił się pan Stanisław z Poznania.

Fachowej porady w tej materii udzielił czytelnikom “TP” Andrzej Marasek – przewodnik i TOPR-owiec.

– Sprawdzone górskie buty sięgają powyżej kostki, dzięki czemu usztywniają nogę i chronią kostkę przed skręceniem. Do tego powinny mieć na podeszwie solidny wibram, przeciwdziałający poślizgnięciu. Oczywiście, po niżej położonych, mniej stromych szlakach można chodzić na przykład w adidasach. To jest bardzo popularne, ale trzeba liczyć się ze skręceniem kostki. Ale zdarzało mi się też spotkać na wysokogórskich szlakach turystów w japonkach.

Pełka przypomina, że w przeszłości dochodziło do wielu wypadków, spowodowanych niewłaściwym doborem obuwia na tatrzańskie szlaki:

Turyści często zapominają, że nawet latem można wysoko w górach spotkać płaty śniegu. Tylko w ostatnich tygodniach kilka osób poślizgnęło się i zleciało po śniegu, bo na nogi założyły adidasy. Były też wypadki, że turyści nie byli w stanie kontynuować wycieczki i ślizgając się na śniegu, dzwonili po pomoc do ratowników TOPR.

Niektórzy przewodnicy są pod tym względem bardzo zdecydowani i surowo przestrzegają swoich podopiecznych, że w Tatrach trzeba używać odpowiednich butów. Jeśli ktoś zakłada niewłaściwe, proszą o zmianę pod rygorem niezabrania danej osoby na wycieczkę.

Wydawać by się mogło, że każdy dorosły człowiek doskonale wie, w jakim ubraniu i w jakim obuwiu należy wyruszać w wysokie góry. Okazuje się, że bywa jednak inaczej, a w grę wchodzi przecież zdrowie, a nawet życie.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter