Okazuje się, że zagrożeniem dla osób wędrujących po najwyższych polskich górach są również o wiele mniejsze i znacznie lepiej umiejące się maskować zwierzęta.
Tegoroczne ciepłe i upalne lato sprzyja żmijom. Pojawiły się one w wielu rejonach Tatr. Wylegują się do słońca na głazach lub czają się w ściółce leśnej, skąd znienacka atakują przechodzące obok dziwne dwunożne istoty. Zanotowano już pierwsze przypadki ukąszenia turystów, m.in w często odwiedzanej przez nich dolinie Chochołowskiej.
Doktor Sylweriusz Kosiński – lekarz Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego przestrzegł na antenie Radia Kraków-Małopolska, by w takich sytuacjach zgłosić się do lekarza, a nie stosować ludowych czy indiańskich metod, polegających na wysysaniu jadu lub wypalaniu go.
Takie reakcje na ukąszenie przez żmije z pewnością nie pomogą poszkodowanemu, który powinien jak najszybciej zgłosić się do lekarza w celu przyjęcia surowicy.
Jerzy Bukowski












