Jak poinformowało Radio Kraków-Małopolska, wyniki są szokujące. Według wstępnych danych codziennie w najwyższe polskie góry wchodziło około 33 tysięcy turystów, z czego ponad 10 tysięcy decydowało się na spacer zatłoczoną drogą z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka.
Dyrektor TPN Paweł Skawiński przyznał że jest poważnie zaniepokojony tak ogromną liczbą ludzi, wybierających się każdego wakacyjnego dnia w Tatry. Stwierdził, że nie ma to jednak na szczęście – przynajmniej do tej pory – większego wpływu na wysokogórską faunę, zwłaszcza na pozostające pod ścisłą ochroną niedźwiedzie, kozice i świstaki.
W tym samym terminie prowadzono również obliczenia po słowackiej stronie granicy. Tam również znacznie wzrosła liczba osób, chodzących po tatrzańskich szlakach.
Ostatni raz podobne badania przeprowadzono pięć lat temu. Wtedy w sierpniu w góry wychodziło około 27 tysięcy osób dziennie.
TPN czeka jeszcze na wyniki badań przeprowadzane w najwyższych punktach. Dzięki nim będzie wiadomo, ile osób dziennie wspina się na najbardziej popularne szczyty polskich Tatr: Giewont i Rysy.
Jerzy Bukowski












