W trosce o los koni

Pierwsze wyniki badań koni wożących turystów do Morskiego Oka wskazują, że pracują one zbyt ciężko - poinformowali Polską Agencję Prasową obrońcy praw zwierząt. Zapowiadają także opracowanie norm dotyczących pracy koni.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
7 września, 2009
Post thumbnail default dark

– Znamy już wstępne wyniki badań wysiłkowych, przeprowadzanych w ubiegłym tygodniu na koniach wożących turystów do Morskiego Oka. Wynika z nich, że po pierwszym wyjeździe pod górę konie wszystkie parametry miały w górnych granicach norm. Należy przewidywać, że przy kolejnych wejściach norma byłaby już przekroczona – powiedziała dziennikarzowi PAP Dorota Dąbrowska z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Działacze KTOZ zamierzają wystąpić z inicjatywą uregulowania czasu pracy koni nie tylko góralskich, ale także dorożkarskich i pracujących np. przy wyrębie lasu.

“Podczas spotkania w Tatrzańskim Parku Narodowym obrońcy zwierząt zaproponowali, by TPN zastanowił się nad ograniczeniem liczby turystów wywożonych fasiągiem w pobliże Morskiego Oka. Planowane jest także podpisanie wspólnego porozumienia, na mocy którego obrońcy zwierząt, wspólnie z przedstawicielami TPN przeprowadzaliby kontrole koni i miejsc ich postoju” – czytamy w depeszy PAP.

– W oparciu o wyniki badań chcemy opracować normy dotyczące pracy konia. Nie ma w Polsce ani ustawy, ani rozporządzenia, które regulowałyby czas pracy konia, maksymalne obciążenia i warunki. W lecie zamierzamy wystąpić z projektem rozporządzenia, które wprowadziłoby takie normy pracy dla koni. Byłyby one inne przy pracy na płaskim terenie, inne na górzystym. Inne przy wyrębie lasu – dodała Dąbrowska.

Działacze Towarzystwa chcieliby także zastrzec sobie prawo pierwokupu góralskich koni, przeznaczonych przez właścicieli do rzeźni.

Zainteresowanie losem ciągnących fasiągi do Morskiego Oka, a dorożki po Krakowie koni jest pokłosiem kilku wypadków, o których pisałem wcześniej w portalu poland.us. Najbardziej drastyczny z nich miał miejsce 14 lipca na Polanie Włosienica przed Morskim Okiem, gdzie padł jeden z dwóch koni ciągnących wóz z turystami. Sprawę bada prokuratura.

Po tym wydarzeniu na początku sierpnia nad zmianami i lepszą organizacją ruchu na drodze do Morskiego Oka dyskutował z władzami TPN i starostą tatrzańskim szef Kancelarii Prezydenta RP Władysław Stasiak.

PAP przypomina, że na trasie z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka jeździ w sumie 240 koni. Licencje na wożenie turystów ma 60 fiakrów wyłonionych przez władze gminy Bukowina Tatrzańska. Umowa podpisana pomiędzy wozakami a władzami TPN ściśle określa warunki związane m.in. z obciążeniem koni i wymogami weterynaryjnymi.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter