Chcąc go chociaż trochę przedłużyć, niektórzy właściciele serwujących jadło i napitki lokali wpadli na pomysł ogrzewania ogródków. Aby osiągnąć pożądany efekt, czyli zapobiec ucieczce ciepła, trzeba oczywiście czymś przykryć stojące na ulicy bądź na placu stoliki i krzesła. Najlepiej nadaje się do tego celu cienka, przeźroczysta folia, ponieważ umożliwia ona oglądanie zabytków siedzącym w ogródkach gościom, jak również zorientowanie się przechodniom, czy są w nich jeszcze wolne miejsca.
W niektórych lokalach zastosowano już taką “zabudowę”, która znakomicie chroni przed częstymi w naszym klimacie deszczami i wiatrami (byle nie nazbyt porywistymi, bo wówczas łatwo może ulec potarganiu). Teraz myśli się o kolejnym kroku w kierunku wydłużenia ogródkowego sezonu, jakim będzie zamontowanie ogrzewania.
Ten pomysł spotkał się już ze wstępną akceptacją urzędników krakowskiego magistratu, doskonale rozumiejących, że należy robić wszystko, aby zachęcić turystów z całego świata do odwiedzania Krakowa. Każda propozycja, która uatrakcyjni ich pobyt, jest więc witana przez nich z należnym zrozumieniem i poparciem.
Jerzy Bukowski











