Ceremonia wręczenia tego wyróżnienia odbyła się podczas Międzynarodowego Kongresu dla Pokoju “Ludzie i religie”, który odbywał się w Krakowie w dniach 6-8 września.
– To wyróżnienie traktuję jako uznanie dla drogi, po której kroczę jako metropolita krakowski. Jako duchowy syn Jana Pawła II i jako towarzysz jego drogi, jego służby Kościołowi i światu – powiedział hierarcha, odbierając statuetkę orła z brązu.
– Kardynał Stanisław Dziwisz nie tylko jest depozytariuszem prawdy papieża Jana Pawła II. Powtarza ją publicznie i tak wyraźnie, eksponując pojęcie grzechu do zdefiniowania antysemityzmu jako pierwszy po śmierci Ojca Świętego hierarcha Kościoła w Polsce – podkreślił przewodniczący wykonawczy Towarzystwa Jana Karskiego Waldemar Piasecki w laudacji, którą odczytał prezes towarzystwa Kazimierz Pawełek.
Przytoczono w niej słowa, wypowiedziane przez kard. Dziwisza 6 marca w Krakowie na konferencji “Dialog katolicko-żydowski: droga za nami, droga przed nami”:
Ze wstydem dostrzegamy, że pomimo tak jednoznacznego nauczania ostatnich papieży na temat właściwego stosunku katolików do Żydów, jeszcze nie wszyscy wśród nas potrafili przezwyciężyć w sobie uprzedzenia, zadawnione urazy i szkodliwe stereotypy. W trosce o integralność nauczania Kościoła w sprawie jego stosunku do Żydów i świadomi odpowiedzialności za obraz Kościoła w oczach młodego pokolenia, nie możemy ustawać w zdecydowanym sprzeciwie wobec wszelkich przejawów antysemityzmu, który Jan Paweł II nie wahał się nazwać grzechem.
Odbierając nagrodę, metropolita krakowski podkreślił zasługi Jana Karskiego, który podczas okupacji niemieckiej z narażeniem życia przedostał się do hitlerowskiego obozu śmierci, aby na własne oczy przekonać się o tragedii narodu żydowskiego, a następnie przekazać swą wiedzę na Zachód.
– Z całą pewnością nikt, kto zna dokonania Jana Karskiego, nie może bez wzruszenia przyjąć nagrody noszącej jego imię. O tym wielkim Polaku i człowieku głębokiej wiary powiedziano, że w pojedynkę próbował zapobiec tragedii Holokaustu – powiedział kard. Dziwisz.
Hierarcha przypomniał słowa Jana Pawła II: “Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. I ocenił, że właśnie Jan Karski, przekazując prawdę o holokauście na Zachód, zdobył się na czyny, których inni od niego nie wymagali, bo nie wymagali też od siebie.
– Historia Jana Karskiego uczy nas, do czego może dojść ludzkość, gdy wymaga od siebie zbyt mało. Gdy patrzymy wstecz na historię wzajemnych relacji między narodami, religiami i cywilizacjami, możemy odnieść wrażenie, że przez wieki za naturalną i oczywistą uchodziła postawa troski wyłącznie o własną wspólnotę etniczną czy religijną. (…) Nie wolno nam na nowo pozostawać w skorupie swoich własnych wspólnot i tradycji, zamykając serce na głos bliźnich, którzy są w potrzebie i słusznie domagają się poszanowania ich prawa do ludzkiej godności. Bóg oczekuje dziś od nas solidarności. (…) Nie ustawajmy w wysiłkach na rzecz dialogu i współpracy między narodami, kulturami i religiami. Niech solidarność wszystkich dzieci Boga będzie tym horyzontem, do którego prowadzeni przez Niego samego wytrwale zmierzamy – podsumował swoje wystąpienie kardynał Stanisław Dziwisz.
Nagroda Orła została ufundowana przez Jana Karskiego w 2000 roku. Jest przyznawana przez kapitułę w Nowym Jorku co rok tym Polakom, którzy “godnie nad Polską potrafią się zafrasować oraz tym, którzy nie będąc Polakami, nie pozostają wobec naszego kraju obojętni”.
Jerzy Bukowski











