Nie jest wykluczone, że – jak pisze Kapuściński – po dwóch latach nienagannej pracy zostanie on odpowiednio doceniony i awansowany, czyli dopuszczony np. do układania towaru na półkach. Kariera stoi więc przed nim otworem.
A Wałęsa i miłościwie (chociaż niektórzy złośliwie twierdzą, że raczej mściwie) nam panujący rząd Donalda Tuska zapewne będą mu gorąco kibicować pilnując, aby przypadkiem nie zechciał podjąć starań o etat na jakiejkolwiek uczelni.
Jerzy Bukowski











