Dama na ogonie

Leonardo da Vinci był artystą i naukowcem o wszechstronnych zainteresowaniach. Pasjonowała go m.in. możliwość wzniesienia się człowieka w powietrze. Ciekawe, jak zareagowałby więc na wykorzystanie jednego z jego najsławniejszych obrazów: "Damy z gronostajem" jako ozdoby kursującego na trasie Kraków-Rzym samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
23 października, 2009
Post thumbnail default dark

Pod Wawelem, gdzie w Muzeum Czartoryskich eksponowany jest ten wspaniały portret Cecilii Gallerani, wybuchł o to ostry spór.

Zdaniem LOT-u wykorzystanie charakterystycznych dla poszczególnych miast i rejonów kraju symboli nie jest niczym nagannym.

– “<Dama z gronostajem> dołączyła chociażby do Ibsena, który lata z liniami Norwegian, to całkiem niezłe towarzystwo – tłumaczy na łamach krakowskiego “Dziennika Polskiego” Justyna Zajączkowska, rzeczniczka krakowskiego lotniska.

Zgoła innego zdania są jednak Zarząd i Rada Fundacji Książąt Czartoryskich. Jak informuje “DP”, prezes Adam Zamoyski wysłał pismo w tej sprawie do Jana Pamuły, prezesa Zarządu Portu Lotniczego Kraków-Balice im. Jana Pawła II. Czytamy w nim, że władze fundacji “ze zdziwieniem” przyjmują wykorzystanie postaci z obrazu Leonarda jako ozdoby samolotu. Ich zdaniem to nadużywanie wizerunku i “banalizowanie” dzieła sztuki.

“- Ze zdumieniem przyjęliśmy fakt, że pomimo naszej odmowy linie lotnicze postanowiły wykorzystać postać z obrazu. Naszym zdaniem to skandal, zwłaszcza że <Dama…> pokazywana jest w okrojonej wersji, z uciętą głową, w powiększeniu. Przecież to jest zniekształcenie oryginału, odebranie temu obrazowi szlachetności. Takie dzieło nie powinno być nadmiernie eksploatowane, by nie straciło swej wyjątkowości – tłumaczy Maria Osterwa-Czekaj, wiceprezes Fundacji, zaznaczając jednak iż nie będzie ona podejmować żadnych kroków prawnych w tej materii.

Zajączkowska odpowiada, że prośba o zgodę na wykorzystanie wizerunku była “kurtuazyjna”, bo LOT nie ma obowiązku uzyskania pozwolenia.

“- Mieliśmy analizę prawną, która potwierdziła, że prawo do wykorzystania wizerunku Cecilii Gallerani można zdobyć poprzez zakupienie licencji do zdjęcia w internecie. Tak też uczyniliśmy. Działamy całkowicie zgodnie z prawem. Zamiast mówić o banalizacji, lepiej zastanowić się, czy nie pomoże to spopularyzować wizerunku mniej znanej <siostry> Mony Lisy. To ekskluzywna reklama nie tylko Krakowa i Małopolski, ale również samego Muzeum Czartoryskich” – tłumaczy “Dziennikowi Polskiemu” i dodaje, że dotychczas nie dotarła do LOT-u żadna krytyczna opinia na temat pokazania postaci Cecilli Gallerani na ogonie samolotu.

Szkoda, że nie wiemy, jakie stanowisko zająłby w tym sporze sam mistrz Leonardo, chociaż śmiem przypuszczać, że nie miałby nic przeciwko takiej reklamie swojego dzieła..

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter