Bezapelacyjnie numerem jeden tej listy jest biżuteria: złote pierścionki, łańcuszki, sygnety, itp. Na drugim miejscu znalazły się znacznie większe rowery, kradzione najczęściej z balkonów i piwnic.
“Jeśli jednak złodzieje zdołają włamać się do domu, poszukują chowanej <w skarpetach> gotówki. Jak znajdą przy okazji komputery (najchętniej laptopy), także nimi nie pogardzą. Cięższe rzeczy – telewizory, odtwarzacze DVD czy inne sprzęty łupem padają nieco rzadziej, niż można by się spodziewać – w rankingu Ergo Hestii zajmują dopiero 5-6 miejsce” – informuje TVN 24.
Włamywacze lubią w trakcie włamań zaglądać do barków, chociaż – co ciekawe – rzadko sięgają po już otwarte trunki. Nie gardzą natomiast używanymi kremami i perfumami. Z okradzionych domów znikają też firmowe ubrania, zamykające złodziejski ranking.
– Wymienione w rankingu przedmioty są statystycznie najczęściej kradzionymi z polskich domów i mieszkań. Nie oznacza to jednak, że złodzieje nie łaszą się także na inne, często niezwykłe przedmioty. I tak jednemu z naszych klientów z mieszkania w bloku skradziono… solarium, a innemu – właścicielowi domku jednorodzinnego – włamywacze ukradli wszystkie okna. Jedną z ciekawszych kradzieży, z którą się spotkałem, było wyniesienie z posesji prywatnej plastikowego szaletu typu toi-toi. Razem z zawartością – powiedział TVN 24 Piotr Koralewski z Ergo Hestii.
Jerzy Bukowski











