Jako były reprezentant prasowy “pierwszego polskiego oficera w NATO” oraz rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie konsekwentnie podejmuję te starania od dnia jego śmierci.
Już dwa lata temu były szef Kancelarii Prezydenta, a obecnie Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło informował Polską Agencję Prasową, że “jest wola polityczna” takiego uhonorowania płk. Kuklińskiego.
Teraz Prezydent powiedział mi, że jest to temat na dłuższą rozmowę (którą chętnie ze mną odbędzie), pojawiły się bowiem pewne problemy, związane z wiedzą, jaką posiada. Gdyby nie one – zaznaczył – dawno już podjąłby tę decyzję.
Nie chcąc zabierać głowie państwa więcej czasu, odbyłem nieco dłuższe rozmowy z obecnym szefem Kancelarii Prezydenta – ministrem Władysławem Stasiakiem, doradcą Kaczyńskiego – Janem Olszewskim oraz wspomnianym Szczygłą. Wszyscy trzej obiecali, że wkrótce podejmą tę sprawę w dialogu ze swym najwyższym przełożonym. Trzymam ich za słowo.
Nie chcę wnikać, o co może chodzić Prezydentowi, ale nauczyłem się już cierpliwości w kontaktach z ludźmi władzy, więc będę ją nadal praktykował. Mogę jednak zapewnić czytających te słowa, że na pewno nie spocznę w swych usiłowaniach, prowadzących do nadania śp. płk. Ryszardowi Kuklińskiemu najwyższego orderu, jakimi dysponuje niepodległa Rzeczpospolita.
Jerzy Bukowski











