Chodzi jej oczywiście o krzyże. Twierdzi, że eksponowanie ich w szkołach łamie konstytucyjną zasadę rozdziału państwa od Kościoła. Chce, aby rząd wydał rozporządzenie, nakazujące ich usunięcie.
– Wystąpię do premiera Tuska i do rządu, aby pani minister edukacji narodowej wydała rozporządzenie nakazujące zdjęcie krzyży, ponieważ to, że one tam wiszą, jest niezgodne z polską konstytucją. Jednakże nie spodziewam się wielkiego sukcesu, ponieważ pani minister Hall jest całkowicie związana z klerem. Polska konstytucja mówi, że państwo i Kościół są w swoich działaniach, a także symbolice autonomiczne i rozdzielone, a zatem nie ma powodu, żeby mieszać te dwa porządki: religijny i świecki. Niestety, żyjemy w państwie klerykalnym, ale zgodnie z naszą konstytucją powinniśmy być państwem świeckim. Istotą państwa świeckiego jest to, że nie wiesza się żadnych symboli religijnych – powiedziała Senyszyn podczas konferencji prasowej w Krakowie.
Senyszyn jest od dawna znana z zażartego antyklerykalizmu. Nie pierwszy raz występuje też przeciw zbyt dużej – jej zdaniem – dominacji Kościoła rzymskokatolickiego w polskim życiu publicznym. Nic więc dziwnego, że wykorzystuje każdą okazję do ataku na tę instytucję. Tym razem jest nią orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który uznał 3 listopada, że wieszanie krzyży w klasach to naruszenie “prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami” oraz “wolności religijnej uczniów”.
Będąca od niedawna wiceprzewodniczącą Platformy Parlamentu Europejskiego na rzecz świeckiej polityki Senyszyn nie znajduje jednak poparcia dla swoich skrajnych poglądów w innych partiach, a i w Sojuszu Lewicy Demokratycznej mało kto chce rozpoczynać religijną wojnę.
– Krzyż wiszący na ścianie w jednej z klas Technikum Mechanicznego w Krakowie nikogo nie dziwi. Dziwiłby raczej jego brak, bo to jeden z typowo polskich symboli – powiedział Telewizji Kraków Marek Płócienniczak, nauczyciel historii w tej szkole.
– Bez krzyży trudniej byłoby wychowywać młodzież – dodają księża.
Także politycy Platformy Obywatelskiej są zdecydowanie przeciwni inicjatywie lewicowej europosłanki.
Senyszyn nie zamierza jednak rezygnować ze swoich zamiarów. Zastanawia się, czy w razie milczenia polskiego rządu w tej sprawie nie złożyć skargi do Trybunału w Strasburgu.
Jerzy Bukowski











