Tej tradycji stało się zadość w noworoczny poranek, a zaskakującym odstępstwem od reguły był trzeźwy stan podwładnego królowej Elżbiety, który – ubrany jedynie w kapelusz – wspiął się na złożone po sylwestrowej zabawie elementy sceny i zatańczył na nich.
Jego występ dla niewielkiej grupki widzów, od których dostał huczne brawa, brutalnie przerwali strażnicy miejscy, którzy szybko i sprawnie odprowadzili wesołego Brytyjczyka do pobliskiego komisariatu. Tam wyjaśnił, że założył się z kolegami, iż zaraz po zabawie sylwestrowej dokona takiego właśnie noworocznego wyczynu.
Jeżeli suma zakładu była wyższa od 500 złotych, to nie ma on czego żałować, ponieważ otrzymał mandat w takiej wysokości. W dodatku może się pochwalić, że był pierwszym nagusem na krakowskim Rynku w 2010 roku.
Jerzy Bukowski











