Jest to efekt długotrwałych starań studentów, którzy powoływali się na przykład bibliotek w USA, czynnych znacznie dłużej niż krajowe, zwłaszcza przed sesją egzaminacyjną i w jej trakcie.
Wychodząc na przeciw tym prośbom, BUW zdecydowała się na eksperyment, pozwalając studentom korzystać ze swoich zasobów prawie przez całą noc. Będzie czynna niemal do świtu, z wyjątkiem piątków i sobót. W nocy będzie można korzystać z książek tylko na miejscu, wypożyczalnia czynna jest nadal wyłącznie w ciągu dnia.
Ciekawe, ilu studentów skorzysta z tej niewątpliwie oryginalnej propozycji, jak wiele pieniędzy trzeba będzie wypłacić pracownikom BUW za nocne nadgodziny i czy inne biblioteki w polskich wyższych uczelniach pójdą tym śladem.
Jerzy Bukowski











