To bardzo dobra wiadomość tak dla dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego, jak i dla organizacji ekologicznych, a także dla pragnących podziwiać nie skażoną szkodliwą działalnością człowieka wysokogórską przyrodę turystów.
Schronisko było do tej pory ogrzewane tradycyjną metodą, czyli piecami węglowymi. W sezonie grzewczym spalano w nim ponad 30 ton tego paliwa, co powodowało znaczne zanieczyszczenie powietrza w okolicy.
“Teraz po przebudowie system ogrzewania będzie elektryczny. Jest to możliwe dzięki elektrowni wodnej, której budowę rozpoczęto w ubiegłym roku i która budziła tyle kontrowersji wśród obrońców przyrody. Dzięki niej rozwiązany zostanie też problem ścieków, bo elektrownia pozwoli uruchomić biologiczną oczyszczalnię. Schronisko wreszcie przestanie zanieczyszczać wodę w potokach. Spółka planuje jeszcze w tym roku ocieplić budynek i zainstalować solary” – czytamy w “P-GK”.
Na letni sezon turystyczny jedno z najpopularniejszych tatrzańskich schronisk będzie więc w pełni ekologiczne.
Jerzy Bukowski











