Na początku lutego Sąd Okręgowy w Krakowie wydał – na wniosek prokuratury – ENA.
– Jeszcze tego samego dnia ENA został przetłumaczony na język angielski, a następnego dnia rozesłany do właściwych instytucji – powiedział PAP rzecznik Sądu Rafał Lisak.
Jak dowiedziała się z wiarygodnego, zbliżonego do śledztwa źródła PAP, Hoegstroem mógł uniknąć aresztowania, gdyby sam stawił się przed polskimi organami ścigania, złożył wyczerpujące oraz zgodne z prawdą wyjaśnienia i wpłacił 100 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.
Szwed dostał taką propozycję na początku stycznia, kiedy zadzwonił do Polski i rozmawiał z prokuratorem prowadzącym śledztwo. Nie podjął jednak umówionego na tydzień później kontaktu, dlatego też prokuratura wystąpiła do sądu o jego aresztowanie na 14 dni, wydała za nim list gończy i na tej podstawie uzyskała ENA.
– Potwierdzam, że taka rozmowa była, natomiast ze względu na dobro śledztwa odmawiam podania bliższych szczegółów – odpowiedział dziennikarzowi PAP na pytanie w sprawie propozycji poręczenia majątkowego prowadzący śledztwo prokurator Piotr Kosmaty.
Jerzy Bukowski











