Hoegstroem narzeka na polski areszt

Oskarżony o nakłanianie do kradzieży napisu "Arbeit macht frei" znad bramy byłego niemieckiego obozu zagłady Auschwit-Birkemau w grudniu ubiegłego roku Anders Hoegstroem narzeka - za pośrednictwem swojego przyjaciela - w szwedzkiej telewizji SVT na złe warunki w krakowskim areszcie, w którym przebywa od siedmiu miesięcy - poinformowała Polska Agencja Prasowa.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
9 listopada, 2010
Post thumbnail default dark

W imieniu oskarżonego Szweda wypowiedział się w tej stacji będący z nim w kontakcie jego przyjaciel Bjoern Fries – polityk Partii Socjaldemokratycznej i były członek władz Karlskrony. Stwierdził, że “Hoegstroem z powodu braku opieki lekarskiej sam musiał leczyć kontuzję stopy przy pomocy żyletki”, schudł 15 kilogramów, a ponadto płaci za wodę oraz środki higieny.

Według Friesa sprawą powinny zająć się szwedzkie władze, aby sprawdzić, “czy takie traktowanie mieści się w europejskim systemie prawnym”.

Wszystkim tym informacjom kategorycznie zaprzeczył rzecznik krakowskiego aresztu.

Śledztwo w sprawie kradzieży napisu zostało przedłużone do grudnia, podobnie jak areszt dla Andersa Hoegstroema, podejrzanego o zlecenie kradzieży i współdziałających z nim dwóch Polaków: Marcina A. i Andrzeja S.

Bez względu na to, ile jest przesady w skardze Szweda, warunki w polskich aresztach z pewnością daleko odbiegają od tych w Skandynawii, a niejeden nasz rodak chętnie odsiedziałby swój wyrok w dowolnym z tamtejszych luksusowych więzień.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter