Biesiadna dyplomacja

Prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy rządowego Tu-154M pod Smoleńskiem Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie przesłuchała oficera Biura Ochrony Rządu odpowiedzialnego za osobistą ochronę ministra Tomasza Arabskiego w związku z jego marcowym pobytem w Moskwie i nieformalnymi spotkaniami w tamtejszej restauracji, podczas których miały być omawiane szczegóły wizyty premiera Donalda Tuska w Katyniu - ustalił "Nasz…

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
22 listopada, 2010
Post thumbnail default dark

17 marca szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów udał się wraz z oficerem BOR-u do Moskwy. Na krótko wstąpił do Ambasady RP, pozostałe rozmowy odbył zaś w jednej z restauracji wskazanej przez Rosjan.

“Z kim minister się spotkał i czego dotyczyły rozmowy? Tego funkcjonariusz nie precyzuje i wskazuje, że prawdopodobnie byli to przedstawiciele strony rosyjskiej, odpowiedzialni za przygotowanie kwietniowej wizyty w Katyniu. Spotkanie w restauracji trwało około dwóch godzin. Minister wrócił do kraju tego samego dnia w godzinach wieczornych. Oficer BOR poinformował, że nie zna rozmówców Arabskiego i nie rozpoznał ich jako osób publicznych. Nie pamiętał tez, ilu było uczestników biesiady” – czytamy w “ND”.

W ocenie Karola Karskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości, członka sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, jeśli podczas swojej wizyty w Moskwie Arabski brał udział w takich spotkaniach w restauracji, to można wnioskować, że miały one charakter nieoficjalny.

“- W dyplomacji standardem jest, że robocze spotkania czy to w formie śniadania, czy kolacji, odbywają się w miejscach powiedziałbym <oficjalnych>, a nie w ogólnodostępnych restauracjach. Tam raczej odbywają się spotkania biznesowe. Z pewnością jest to formuła niestandardowa, chyba że spotkanie miało charakter prywatny” – stwierdził Karski na łamach “ND”.

Podobnie sprawę ocenił w rozmowię z tą gazetą Witold Waszczykowski, dyplomata, były wiceminister spraw zagranicznych. W jego opinii spotkanie w restauracji może być końcowym, kurtuazyjnym elementem oficjalnych rozmów, a nie zastępować je.

“- Taką wizytę omawia się z ekspertami w zakresie bezpieczeństwa, ustala się protokół, potwierdza agendę spotkań i niezręcznie jest to czynić <przy kotlecie>. Przecież trzeba mieć dostęp do środków łączności, by jeszcze w trakcie rozmów pewne kwestie potwierdzić. Natomiast po spotkaniu eksperckim czy plenarnym czasami gospodarze kurtuazyjnie zapraszają na lunch czy obiad, ale jest to gest przyjacielski. Tego typu spotkania odbywają się u gospodarzy – czy to w MSZ, czy też w przypadku wizyty premiera – w kancelarii premiera, ale nie w polskiej ambasadzie. Wynika to m.in. z faktu, że za przygotowanie i zabezpieczenie takiej wizyty odpowiadają służby kraju gospodarza” – powiedział dziennikarzowi.

“Nasz Dziennik” zapytał ministra Tomasza Arabskiego, jakie tematy poruszał ze swimi rosyjskimi rozmówcami podczas spotkań przy restauracyjnym stoliku, ale nie otrzymał odpowiedzi.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter