Sprawa Nangar Khel: wyrok niebawem?

Nie będzie zapisu z nasłuchów ISAF, ani przesłuchania pułkownika Schweitzera - sądowi nie udało się zebrać brakujących dowodów w sprawie Nangar Khel. Wiele wskazuje na to, że wyrok zapadnie już na początku marca.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
13 lutego, 2011
Post thumbnail default dark

W czerwcu ubiegłego roku sąd nakazał zwrócić sprawę Nangar Khel do prokuratury. Śledczy mieli podjąć próbę zdobycia dodatkowych dowodów. Z nakazu wywiązali się tylko częściowo. Sąd postanowił zatem działać sam. – Materiały do nas spłynęły. Nie chcę jednak mówić o ich treści przed rozprawą – ucina ppłk Rafał Korkus, rzecznik Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie.

Jak udało nam się jednak ustalić, sąd nie zdołał zrealizować wszystkich swoich zamierzeń. Nie zdobył na przykład zapisów z nasłuchu, który w dniu akcji mieli prowadzić Amerykanie. Na wniosek polskiej strony, zaprzeczyli oni, by w ogóle dysponowali takim materiałem. Raczej nie zostanie też przesłuchany pułkownik Martin Schweitzer, dowódca 4. Grupy Bojowej Armii USA, która stacjonowała w Afganistanie, choć w tym wypadku nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja. Sąd dysponuje za to opinią biegłych kartografów, którzy stworzyli symulację ukształtowania terenu i ustawienia moździerza.

– Wszelkie wątpliwości, których nie da się usunąć, muszą być interpretowane na korzyść oskarżonych. Jestem optymistą – mówi Tomasz Krzyżanowski, adwokat jednego z żołnierzy. Coraz więcej osób związanych ze śledztwem sugeruje, że sąd może zmienić kwalifikację czynu na nieostrożne użycie broni.

Sprawa wraca na wokandę 1 marca. Terminy kolejnych rozpraw zostały wyznaczone na 2 i 3 marca. Wówczas najprawdopodobniej proces się zakończy.

Do wydarzeń w Nangar Khel doszło w sierpniu 2007 roku. Pociski z moździerza wystrzelone przez polskich żołnierzy spadły na samotne zabudowania. Zginęło kilku cywilów. Sześciu polskich żołnierzy odpowiada przed sądem za zbrodnię wojenną, siódmy za ostrzelanie obiektu cywilnego. Grozi im odpowiednio dożywocie i 25 lat więzienia. Żołnierze nie przyznają się do winy.

Łukasz Zalesiński
Rzeczpospolita, rp.pl

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter