Lubię wyzwania

Rozmawiamy z Mariuszem Lapińskim nowym menadżerem Domu Polskiego w Harison w New Jersey.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
13 sierpnia, 2011
Post thumbnail default dark

– Jak doszło do tego, że objąłeś stanowisko menadżera w Domu Polskim?
– To stało się dwa miesiące temu. Otrzymanie tej propozycji było dla mnie miłym zaskoczeniem, a także wielkim wyzwaniem. Nigdy wcześniej nie pełniłem takiej funkcji, ale mam nadzieję, że podołam jej. Wiem czego potrzebują ludzie, by się dobrze bawić i zrobię wszystko co w mojej mocy by dać to naszym bywalcom. Ciągle się też uczę. Znam od lat wielu ludzi związanych z tym biznesem i chętnie ich słucham. Jestem też otwarty na wszelkie uwagi i sugestie ze strony ludzi, którzy przychodzą do Domu Polskiego. W przyszłości planujemy wielką rewolucję , ale co to dokładnie będzie niech na razie zostanie, moją słodką tajemnicą.

– Jaki masz pomysł by przyciągnąć więcej Polaków do Domu Polskiego?
– Tak na prawdę zdaję sobie doskonale sprawę, że ludzi nie przyciągniesz na siłę by przychodzili do klubu, nie śpi też konkurencja, i jest walka o klienta. Ale jeśli zapewnisz im to, czego potrzebują, czyli dobrą, atmosferę i rozrywkę a do tego przyzwoite ceny w barze to na pewno przyjdą. Organizujemy też karaokee i póki jest ciepło na dworze będzie kolejny piknik we wrześniu. Tym razem mam nadzieję z udziałem Tomasza Adamka, by uczcić jego zwycięstwo nad Kliczką, co mam nadzieję, będzie miało miejsce.


Po lewej: Mariusz Łapiński, a po prawej Daniel Oledzki z zespołu Brox.

– Oprócz tego, że jesteś menadżerem w Domu Polskim, jesteś także muzykiem…
– Tak muzyka jest moją wielką miłością i życiową pasją. Już prawie od 20 lat gram w zespole Brox z moim kolegą Danielem Oledzkim. Właściwie to dzięki zespołowi Brox przyjechałem do Stanów, gdyż przylecieliśmy tu 13 lat temu na występy i nasz pobyt przedłużył się do dzisiaj. Stany są moim domem, mam tu wspaniałą rodzinę, przyjaciół i pracę. Nie sądzę, że kiedyś wrócę na stałe do Polski. Z naszym zespołem występujemy głównie na imprezach polonijnych a także rodzinnych takich jak na wesela, chrzciny. Grając w zespole spotykam nowych ludzi, co przydaje się w pracy menadżera.

Rozmawiała: MKR
Fot: Mike Gladysz / www.millenniumphotostudio.com

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter