– Od piątku spałam łącznie dziewięć godzin i tak naprawdę nie wiem, jak teraz funkcjonuję. To jednak niezapomniane chwile i warto trochę dla nich się poświęcić – powiedziała Anita.
Mimo, iż na twarzach naszych bohaterów widać było duże zmęczenie, trener Anity, pół żartem, pół serio zapowiedział, że w najbliższych planach mają jeszcze dziś popołudniowy rozruch.
Photo by Tomasz Piechal
Courtesy of the Rolco Sports Network












