Ale wróćmy do szkicu ustawy wg. Białego Domu. Poza wieloma pozytywnymi zmianami w obowiązującym prawie imigracyjnym, (jak na przykład zmniejszenie standardu przy deportacyjnych “zasiedzeniach” z “wyjątkowych i zadziwiających trudności” na “ektremalne trudności”, które ponownie dotyczyć będą także zainteresowanego podsądnego, a nie tylko członków jego/jej najbliższej rodziny), trzonem planu Obamy jest nowa wiza “LPI” (“Lawful Prospective Immigrant”), która zapewnić ma legalny status wielu nielegalnym imigrantom.
W planach Białego Domu, osoby które będą przebywać nielegalnie w USA w dniu oficjalnego złożenia ustawy w Kongresie, zapłacą $250 kary w dodatku do zwykłych opłat za wniosek wizowy i nie popełniły poważnych wykroczeń kryminalnych, mogą starać się o wizę “LPI”. Wiza taka, (przyznawana początkowo na cztey lata), dawałaby prawo do pracy, ochronę przed deportacją i możliwość podróżowania za granicę. Olbrzymia większość wykroczeń imigracyjnych byłaby wizą “LPI” automatycznie przebaczona, w tym wykroczenia osób na których ciążą dawne wyroki deportacyjne.
W pewnym sensie, wiza “LPI”, w swym podstawowym założeniu, przypomina dawne pomysły “TPS4All”, o których pisałem szeroko w ubiegłych latach. Różnica tym razem polega na wpisanej w projekt Białego Domu “ścieżce do obywatelstwa”, o które po uprzednim uzyskaniu zielonej karty, mogliby się starać posiadacze wiz “LPI”.
Plan zakłada okres oczekiwania przez osiem lat lub kompletnego przyśpieszenia imigracyjnych kolejek wizowych w preferencjach rodzinnych i pracowniczych, którekolwiek z tych wydarzeń nastąpi pierwsze. No i oczywiście budząca już teraz strach w notorycznie oszczędnych Polakach, konieczność zapłacenia zaległych podatków. Aby uspokoić tych ostatnich, pragnę zapewnić, że Urząd Podatkowy na pewno wyjdzie naprzeciw wychodzącym z podziemia podatnikom i zaoferuje im system spłat zaległości w ratach miesięcznych.
Pracująca w mojej kancelarii licencjonowana biegła księgowa, p. Agnieszka Wójcik, CPA, podpowiada mi właśnie, że rozliczanie się z gotówki, z sum deklarowanych wedle mniemania rozliczającego się, bez odpowiednich W-2 czy chociażby 1099 od pracodawcy, nie jest już tolerowane przez IRS i może spowodować dogłębny audyt, oparty na stylu życia podatnika.
Z ciekawością przyjmując zatem detale ustawy prezydenckiej, oczekujemy na szczegóły ustawy senackiej, która jak zapewnia mnie senator Schumer, ma zostać przedstawiona w Senacie na początku marca.












