Już na początku grudnia na ulicach zaczyna się przedświąteczny ruch, a w sklepach unosi się zapach pieczonych śliwek i przypraw do piernika. To znak, że Polacy rozpoczynają przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Przygotowanie 12 potraw wigilijnych to nie lada wyzwanie i potrzeba na to przynajmniej kilku dni. Wbrew powszechnym apelom, dotyczącym ograniczenia nadmiernej konsumpcji w czasie Świąt, Katarzyna Bosacka twierdzi, że Wigilia to najzdrowsza kolacja w roku i zachęca do jej celebrowania według starych, polskich tradycji.
Jak się okazuje, spora część Polaków tę tradycję kontynuuje. Wigilia to nie tylko magia pierwszej gwiazdki, choinki i prezentów, a przede wszystkim świąteczny stół suto zastawiony bezmięsnymi i typowo polskimi daniami. Wśród wigilijnych przysmaków nie może zabraknąć karpia, barszczu z uszkami, pierogów z kapustą i grzybami oraz śledzi. A na deser na polskich stołach pojawiają się ciasta z dodatkiem maku – symbolu płodności, orzechów – znakiem dobrobytu i miodu – synonimem osłody życia.
Co sprawia, że wigilijne potrawy mimo że w tę magiczną noc zjadamy je w nadmiernej ilości, są tak zdrowe i nie wpływają negatywnie na nasz układ trawienny? Kasia Bosacka odpowiada w kilku słowach: tradycyjny sposób przygotowania i starannie dobrane składniki. Przywiązani do tradycji i smaków z dzieciństwa Polacy mają niestety coraz mniej czasu na przygotowanie wigilijnej uczty. Statystyki mówią, że trzy osoby na dziesięć przyrządza potrawy samodzielnie w domu, a pozostałe kupują gotowe dania w sklepie. Czy grzybowa lub barszcz z torebki to dobry pomysł? Co mają w sobie kupione pierogi z kapustą i grzybami? Jak wybrać karpia bez posmaku mułu? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań dotyczących świątecznych potraw znajdą Państwo w specjalnym wydaniu programu “Wiem, co jem” na antenie iTVN.











