Kubański Trynidad jest klejnotem Kuby. Miasteczko do dziś zachowało kolonialny charakter – kolorowe uliczki pełne są tańca, śpiewu i niezwykłego kubańskiego klimatu. Leży między morzem a górami de Guamaya. To właśnie tam Martyna Wojciechowska odnalazła swoją kolejną bohaterkę – Violetę – kapłankę afrokubańskiej religii zwanej santerią.
Santera Violeta nie jest czarownicą, ale ma niezwykłą moc, która umożliwia jej rozmowę z duszami zmarłych, w szczególności ze swoim zmarłym mężem. Potrafi też przepowiadać przyszłość i wróżyć z muszelek. Kogutom ukręca łby, by składać je w ofierze bóstwom. Martyna weźmie udział w przedziwnych obrzędach rytualnych. Spotka ludzi, którzy wpadają w trans. Jak sami twierdzą, poprzez te obrzędy mają kontakt ze swoimi bogami – Orischa.











