Mecenas Przybysz reprezentuje prawnika oskarżonego o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym. Ku zaskoczeniu zdeterminowanej zawsze w działaniu Agaty, na sali sądowej w roli procesowego przeciwnika pojawia się sam Dębski. To trudna sytuacja zarówno dla niej jak i dla niego. On broni policjantów, którym jej klient zarzuca łapówkarstwo. Pewna o niewinności mecenasa Młodkowskiego Agata twierdzi, że mężczyzna jest nie tylko dobrym prawnikiem, ale i uczciwym człowiekiem. Jednak Dębski, znający intuicję adwokat Przybysz, nie odpuszcza.
Tymczasem Tuliński zaprasza Dorotę na randkę. Prawniczka w ostatniej chwili odwołuje spotkanie, ale ten nie rezygnuje. Niespodziewanie pojawia się w jej drzwiach, proponując kolację. Czy na tym koniec…?
Między rozprawami Agata opracowuje plan zdobycia dowodów przeciw Nawrockiemu. Postanawia zaryzykować i spotkać się z prezesem ProSpectrum twarzą w twarz. W tym czasie Tomek, jej kolega z ProSpecrum, kopiuje dane z komputera dotyczące działalności Nawrockiego.
Podczas kolejnej sprawy Agata otrzymuje telefon – w słuchawce przerażony głos Huberta. Mecenas nie waha się i od razu jedzie do domku, w którym ukrywa się świadek koronny, ale nikogo nie zastaje. Na miejscu zauważa natomiast ślady walki…














