Patrycja przygotowuje w mieszkaniu Rekruta huczne powitanie – niespodziankę dla Stasia. Udaje jej się zaskoczyć przybyłych gości, w tym… Martę! Fryderyk natychmiast próbuje wyjaśnić nieporozumienie, ale jest to wyjątkowo trudne, gdyż Patrycja doskonale czuje się w roli jego nowej ukochanej i nie zamierza odpuścić… Staś wpada na pomysł, aby nie wypraszać asystentki ojca. Dzięki jej obecności chcą dowiedzieć się, czy Marta jest zazdrosna o Fryderyka. Po kolacji Patrycja zarzuca współpracownikowi, że wykorzystał ją, aby zrobić byłej partnerce na złość. Mężczyzna przyznaje, że od początku marzył tylko o tym, żeby odzyskać dawną miłość.
W tym czasie Marianna prosi Osę o wyznaczenie stałych godzin pracy, by w międzyczasie mogła dorabiać. Umawia się z Gosią, której wyjawia, że jej sytuacja jest wyjątkowo kiepska – Tadeusz nie zamierza podzielić się opieką nad Olą, dlatego Marianna postanowiła wejść na drogę sądową. Lecz to nie koniec kłopotów, jakie czekają młodą mamę. Tadeusz traci Olę z oczu. Wierząc, że to jedynie niemądry wybryk dziecka, postanawia poczekać aż dziewczynka sama się odnajdzie. Zaniepokojona sytuacją Basia postanawia poszukać Oli w okolicy. Kiedy nie udaje jej się znaleźć małej uciekinierki, dzwoni do Marianny. Podczas rozmowy nagle słabnie, a telefon wypada jej z rąk. Marianna w panice jedzie z Gosią do Józefowa.
Fryderyk i Staś odwiedzają Musię, kiedy ta czeka na Benedykta. Syn wyznaje matce, że zamierza zawalczyć o Martę. Izabella krytykuje tę decyzję i próbuje na niego wpłynąć, lecz jej pogadankę kończy przybycie Tajfuna. Mężczyzna z poważną miną testuje podjazd przed domem Izabelli i chwali znajomą, że przeszła go wzorowo! Zauroczona kobieta rumieni się jak nastolatka, co oczywiście nie umyka uwadze wnuka… W pewnym momencie Musia przerywa lekcję Fryderyka i Benedykta. Przekazuje mężczyznom, że trwają poszukiwania zaginionej Oli. Podekscytowany Staś wyjawia, że wie, gdzie schowała się jego przyjaciółka…














