“Kołysanki z Phnom Penh” kontrowersyjny film o nocnym życiu, który na długo pozostanie w pamięci…

W sobotę 13 września zapraszamy na kontrowersyjny polski dokument "Kołysanka z Phnom Penh", pokazujący oczami emigranta nocne życie na ulicach kambodżańskiego miasta, zdominowane przez prostytutki, dealerów narkotyków, żebraków i handlarzy dziećmi. Dokument otrzymał nagrodę główną "Srebrny Lajkonik" oraz nagrodę "Srebrny Róg" dla najlepszego pełnometrażowego filmu dokumentalnego na Krakowskim Festiwalu Filmowym. Premierę filmu w ITVN zaprezentujemy…

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
10 września, 2014
Post thumbnail default dark

Ilan Schickman osiem lat temu opuścił rodzinny Izrael w poszukiwaniu lepszego życia. Po śmierci ojca stracił kontakt z rodziną. Długi czas był bezrobotny, a ciągłe walki rządu jego kraju z Palestyną sprawiły, że znienawidził swoją ojczyznę. Obecnie mieszka w Phnom Penh w Kambodży. Razem z khmerską partnerką, Saran, wychowuje dwie córeczki, z których tylko jedna jest jego dzieckiem. Rodzina Ilana żyje w nędzy. Mężczyzna zarabia, stawiając wróżby z kart Tarota. Pracuje w nocy, na ulicy pełnej prostytutek, dealerów i seksturystów, których życie opisuje w pamiętniku.

Jak sam się przekonał tutejszy świat ulicy bywa okrutny. Ilan kilkakrotnie został pobity, grożono mu bronią, a jego partnerka Saran z dnia na dzień popada w coraz głębszy alkoholizm. Jak większość młodych kobiet w tym mieście, wcześniej też zarabiała na życie jako prostytutka. Wiele faktów z jej przeszłości pozostaje tajemnicą, wiadomo tylko, że miała więcej dzieci. Dwoje z nich wychowują jej rodzice, ale inne najprawdopodobniej zostały sprzedane.

Prostytucja nieletnich to jedno z głównych źródeł utrzymania na ulicach Kambodży. Reżyser z ukrytej kamery filmuje rozmowy z alfonsami, którzy za sto dolarów proponują mu seks z dziesięcioletnią dziewczynką. W tym świecie każdy dzień to walka o przetrwanie. Twórcy filmu towarzyszą rodzinie Ilana w ich codziennej tułaczce po ulicach i podróży na wieś do rodziców Saran. Obserwujemy pełne napięcia relacje partnerów, które odbijają się również na stanie zdrowia ich dzieci. Niepewna przyszłość dzieci oraz Ilana i Saran cały czas niesie ze sobą poczucie zagrożenia. Reżyser pokazuje ich życie bez upiększeń, ale też z ogromną empatią. Jest wyczulony na każdy szczegół przerażającej rzeczywistości, którą obserwuje, a pytające spojrzenia dzieci z “Kołysanki z Phnom Penh” z pewnością na długo pozostaną w pamięci widza.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter