Trzydziestoletni, bezrobotny Piotruś od zawsze utrzymuje się dzięki pomocy matki, która dzieli na nich dwoje skromną rentę i opłaca wynajem kawalerki syna. Mężczyzna nie widzi większego sensu w jakiejkolwiek życiowej aktywności, twierdzi jednak, że daje mu to dużo czasu na myślenie… Pewnego dnia dochodzi do dramatycznego wydarzenia. Listonosz, który dostarcza matce świadczenie chorobowe, znika z pieniędzmi. Zrozpaczona kobieta musi czekać kolejny miesiąc, żeby je odzyskać. W tym samym czasie powinna udać się do sanatorium, bo pobyt i bilet zostały już opłacone. Pomimo wątpliwości decyduje się na wyjazd.
Piotruś musi teraz poradzić sobie sam. Podejmuje desperackie próby zdobycia gotówki. Niestety w okrutnej rzeczywistości nie radzi sobie najlepiej. Nie ma żadnego doświadczenia zawodowego, nie skończył studiów, nie nadaje się do pracy fizycznej, a… wizyta w urzędzie pracy kończy się fiaskiem. Mimo to Wygłodzony chłopak, na skraju wyczerpania, usiłuje szukać dalej. Spotyka podobnych do niego nieszczęśników, próbujących powiązać koniec z końcem w kraju walczącym z bezrobociem i kryzysem gospodarczym. Pech zdaje się go nie opuszczać, ale czeka go zaskakująca niespodzianka… Jaka?












