Biznesy na Krymie mają kłopoty z powodu braku wody

W czasach PRL pytano: co trzeba zrobić, żeby na Saharze zabrakło piasku? Odpowiedź brzmiała: wprowadzić tam komunizm.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
17 grudnia, 2014
Post thumbnail default dark

Ta anegdota, która – jak zaraz się okaże – wcale nie jest żartem przyszła mi na myśl, kiedy przeczytałem w “Rzeczpospolitej”, że “rolnicy i właściciele winnic Krymu likwidują działalność z powodu braku wody”.

Chodzi o wodę w kanale Północno-Krymskim, który zaspokaja 85 procent potrzeb półwyspu, dostarczając ją m.in. na pola i winnice. Zaczęło jej brakować zaraz po rosyjskiej aneksji.

“- Najpierw zabrakło wody w kanale co spowodowało upadek biznesu 70 proc. miejscowych rolników. Na rynku pozostali tylko ci, którym udało się dowiercić do własnej wody i zainwestować w studnie, a to wcale nie jest tanie” – wyjaśnił cytowanej przez “Rz” agencji Unian jeden z mieszkańców rejonu Dżankowskiego, który najbardziej cierpi z tego powodu.

Pojawiły się też problemy z rynkiem zbytu.

“- Wcześniej 90 proc. produkcji sprzedawaliśmy na ukraińskim rynku, ale teraz z każdym dniem coraz trudniej tam dostarczać towar. A wozić do Rosji jest nierealne. Problemy z transportem są ogromne. Najpierw trzeba dobę stać w kolejce na prom, a potem na terenie Krasnojarskiego Kraju szukać zbytu. Bo tam mają dość własnej produkcji. Tak więc możemy sprzedawać nasze owoce, warzywa, wino, tylko na Krymie” – dodał rozmówca ukraińskiej agencji.

“Rzeczpospolita” poinformowała też, że “pod rosyjską okupacją 2-3 razy zdrożał zakup ziarna, nawozów oraz środków ochrony roślin”, a “władze ukraińskiego obwodu chersońskiego są gotowe sprzedawać Krymowi wodę po cenie światowej – 1 euro za 1 m3”.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter