Z informacji, które uzyskał Marek Pyza i ujawnił na łamach “ABC” wyłania się przerażający obraz: w trakcie oględzin ciała prezydenta Kaczorowskiego po dokonanej 22 października 2012 roku ekshumacji lekarze i prokuratorzy ustalili, co zapisano w protokole:
“W jamie opłucnowej po stronie lewej przy kręgosłupie ujawniono fragment papierosa z filtrem. Fragment ten otoczony jest białokremową bibułką ściśle otaczającą filtr i brązowe liście tytoniu, przy tym końcu bibułka ta wykazuje nieregularne przerwanie. Filtr jest barwy ciemnoszarej, bibułka go otaczająca jest przerwana na granicy filtra i części dalszej prawie na całym obwodzie. Na bibule nie stwierdzono żadnych oznaczeń. Fragment papierosa ma długość 3 cm, jego średnica około 0,8 cm. Fragment papierosa zabezpieczono do badań genetycznych i opisano jako ślad genetyczny nr 19.”
Niedopałek nie mógł znaleźć się w ciele ostatniego Prezydenta RP przypadkowo. Musiało się to wydarzyć podczas sekcji wykonanej w Moskwie.
“O ile przy ogromnej dobrej woli można spróbować zrozumieć omyłkowe zaszywanie w ciałach drobnych przedmiotów, np. przyborów używanych w trakcie sekcji, to niedopałek w żadnym razie nie miał prawa tam się znaleźć” – napisał Pyza, przypominając inne przypadki niegodnego potraktowania zwłok ofiar smoleńskiej katastrofy.











