89- letni zbrodniarz kierował najbrutalniejszym więzieniem w Rumunii, w którym więźniowie umierali z powodu pobicia, z głodu, braku opieki medycznej i z zimna, od 1956 do 1963 roku.
“Z zeznań świadków wynika, że więźniowie umierali tam z powodu pobicia, z głodu, braku opieki medycznej oraz z zimna.
Wszystkich okrutnie karano za najdrobniejsze nawet przewinienia, a naczelnik Visinescu był określany jako <szczególnie okrutne indywiduum>” – napisała Niezależna.
Z wnioskiem o ukaranie go zwrócił się do prokuratora generalnego Instytut Badania Zbrodni Komunizmu.
Wyrok nie jest prawomocny.











