Burmistrz Christian Fabel przyznaje, że kiedy pierwszy raz usłyszał o decyzji dotyczącej umieszczenia w jego miejscowości aż 1000 uchodźców (potem jej liczbę zmniejszono) był przekonany, że ktoś popełnił błąd.
“Decyzja o umieszczeniu w Sumte kilkuset uchodźców to efekt kryzysu migracyjnego, jaki dotknął w ostatnim czasie Niemcy i Unię Europejską. Napływ imigrantów do Niemiec jest w ostatnich tygodniach tak intensywny, że władze są zdeterminowane, by znaleźć im schronienie gdziekolwiek” – czytamy w gazecie.
W Sumte nie ma sklepów, posterunku policji, szkoły, ani żadnej infrastruktury, która pozwoliłaby przyjąć tak wielu ludzi.
“Jedynym co przemawia za tym, by umieścić imigrantów w tej osadzie jest fakt, że znajdują się w niej 23 opuszczone budynki, w których mają zostać umieszczeni uchodźcy” – napisała “Rzeczpospolita”.
Zważywszy na informacje o tym, jak agresywnie zaczynają się zachowywać w Niemczech i w innych przyjmujących ich państwach zachodniej Europy niektórzy uchodźcy i imigranci ekonomiczni, nie chciałbym być dzisiaj mieszkańcem Sumte.











