Informacje o podejrzanych ogłoszeniach internetowych docierają także do lokalnych mediów, które przestrzegają naiwnych.
Rzecznik prasowy zakopiańskiej policji aspirant sztabowy Roman Wieczorek doradził na łamach “Tygodnika Podhalańskiego”, aby zawsze sprawdzać, czy w ogłoszeniu pojawiają się imię i nazwisko właściciela wynajmującego oraz stacjonarny numer jego telefonu. Warto także zorientować się, czy są w internecie opinie osób korzystających z danej kwatery, jak również zachować czujność, jeżeli napotka się nazbyt idylliczne zdjęcia, a cena – zwłaszcza w okresie świąteczno-sylwestrowym jest podejrzanie niska.
“W ostatnich dniach na jednym z portali ogłoszeniowych pokazały się ogłoszenia ze zdjęciami, które pochodziły z zupełnie innych stron internetowych. Dodatkowo cena sylwestrowych pobytów była bardzo atrakcyjna. Ogłoszenia nie są już dziś dostępne. Tydzień temu pisaliśmy też o ogłoszeniach, w których oszust podszywał się pod zakopiańską firmę hotelarską” – czytamy w “TP”.
Najlepszą i najprostszą metodą jest sprawdzenie kwatery na specjalnie w tym celu uruchomionej stronie zakopiańskiego urzędu miasta: www.zakopane.eu/sprawdz-kwatere.










