Rosyjska Duma wkracza do pomnikowej gry

Całkowicie zgadzam się z rzecznikiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP Arturem Dmochowskim, który stwierdził, że oświadczenie Dumy (niższej izby parlamentu Federacji Rosyjskiej) wyrażające "głębokie oburzenie w związku ze zbezczeszczeniem i zniszczeniem w Polsce miejsc pochówku, nagrobków, pomników i innych obiektów memorialnych, uwieczniających pamięć radzieckich żołnierzy, którzy oddali życie, by wyzwolić kraj od faszyzmu" nie wnosi nic…

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
23 grudnia, 2015
Post thumbnail default dark

Rosyjscy deputowani uznali, że “decyzje o demontażu obiektów memorialnych” w połączeniu z aktami wandalizmu “stają się normą w traktowaniu miejsc pamięci i pochówku na polskiej ziemi żołnierzy i oficerów Armii Czerwonej”, a “podobne działania są dla naszego państwa, które pokonało nazizm kosztem ogromnych wysiłków i milionów ludzkich istnień, absolutnie nie do zaakceptowania”. Wyrazili również oburzenie w związku z “uporczywymi próbami pisania historii na nowo”, jak również “umniejszania wkładu narodu radzieckiego” w pokonanie III Rzeszy oraz “wypaczania roli Armii Czerwonej w wyzwoleniu Polski”.

“Projekt oświadczenia wniosła komisja spraw zagranicznych oraz szefowie wszystkich frakcji w niższej izbie parlamentu Rosji; podpisał się pod nim również przewodniczący Dumy Siergiej Naryszkin. Zgodnie z treścią przyjętej przez deputowanych uchwały oświadczenie Dumy skierowane jest do przedstawicieli władz FR, organizacji międzynarodowych oraz polskiego Sejmu” – napisała PAP.

Jak już tutaj wielokrotnie pisałem, nasze MSZ zaapelowało 4 grudnia do strony rosyjskiej o “powstrzymanie się od pomnikowej histerii, która nie służy budowaniu wzajemnego dialogu i porozumienia, a jedynie prowadzi do zaostrzenia retoryki i eskalowania atmosfery wokół kwestii historyczno-pomnikowych w stosunkach polsko-rosyjskich”, zwracając jej uwagę że “uparcie nie chce zauważyć staranności i pieczołowitości, z jaką Polska dba o wszystkie rosyjskie cmentarze i miejsca pochówku, realizując tym samym w pełni zapisy Umowy z 1994 r.”. W oświadczeniu podkreślono też, iż strona polska “niejednokrotnie oficjalnie wyrażała stanowcze potępienie wszelkich aktów wandalizmu czynionych wobec rosyjskich cmentarzy i miejsc pochówku żołnierzy radzieckich”.

Ministerstwo przypomniało, że umowy między Polską a Rosją “regulują kwestie dotyczące grobów, a nie pomników symbolicznych”, strona rosyjska nie chce zaś przyjąć do wiadomości “fundamentalnego znaczenia, jakie dla naszego społeczeństwa niosą radzieckie pomniki, symbolizujące narzuconą Polsce zależność polityczną i militarną po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną ziem polskich spod okupacji III Rzeszy”.

Nie mam wątpliwości, że ta wymiana oświadczeń, stanowisk, apeli, not dyplomatycznych, uchwał, itp. będzie trwać jeszcze bardzo długo. A samorządy niech w tym czasie robią to, co leży w ich kompetencjach, czyli usuwają kolejny sowieckie relikty z polskiej ziemi.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter