Były minister obrony narodowej Janusz Onyszkiewicz pozazdrościł Niesiołowskiemu

Gdyby te słowa padły z ust profesora Stefana Niesiołowskiego, który przyzwyczaił nas już do tego, że w każdym swoim wystąpieniu lży i obraża Prawo i Sprawiedliwość w sposób niegodny nie tylko parlamentarzysty (byłego wicemarszałka Sejmu), ale także człowieka nauki, nie byłbym zdumiony. Wypowiedział je jednak Janusz Onyszkiewicz - polityk raczej umiarkowany i elegancki w słowach.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
14 stycznia, 2016
Post thumbnail default dark

W czasie ostatniej manifestacji Komitetu Obrony Demokracji w Warszawie powiedział on, że media publiczne zostaną za chwilę przemienione w Ministerstwo Prawdy rodem z Orwella, po czym dodał:

– Jak rozumiem jednym z kryteriów, które będzie rozstrzygające, czy ktoś się nadaje do tego nowego Ministerstwa Prawdy, czy nie, będzie stosunek do tragedii smoleńskiej. Ja mam proszę Państwa konstruktywną propozycje. Propozycję kompromisu, a mianowicie uznanie, że ci, którzy byli z PiS-u i zginęli pod Smoleńskiem, zginęli w zamachu. A reszta zginęła w katastrofie…

Te haniebne słowa uczestnicy zgromadzenia przyjęli gromkim śmiechem.

Jednym z wyznaczników polskiej tradycji i kultury jest nieszydzenie ze zmarłych bez względu na żywiony do nich stosunek. Tą wypowiedzią były minister obrony narodowej wpisał się do księgi narodowej hańby.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter