Nowi gospodarze przejęli restaurację i przylegający do niej hotel w okresie, w którym jego reputacja została mocno nadszarpnięta, ponieważ przez pewien czas mieściła się tam agencja towarzyska. Nieliczni goście wciąż więc zastanawiają się nad pochodzeniem nazwy Dymarka. Choć znaczenie tego słowa jest zupełnie niewinne i związane z regionem – oznacza prymitywny piec hutniczy, wielu doszukuje się w nim ukrytego podtekstu.
Zła opinia to nie jedyny problem tej knajpki, ponieważ Anastazja i Robert otwarcie przyznają, że nie mają serca do biznesu, a Waldek, który podobno pracuje w gastronomii od 16 roku życia, nie lubi jeść i toleruje smak zaledwie kilku prostych potraw. Z tego powodu menu Dymarki niczym szczególnym się nie wyróżnia – karkówka, placki ziemniaczane, barszcz, czy kurze żołądki ze szpinakiem nie przyciągają głodnych klientów.
Tym razem Magda Gessler będzie musiała nie tylko zmienić wystrój oraz kartę dań, ale pokazać właścicielom, co znaczy być restauratorem. Jak w trójcie wspólników rozbudzić ciekawość smaku, skoro oni wcale nie są tym zainteresowani? Czy to w ogóle będzie możliwe? Na kolejną odsłonę “Kuchennych rewolucji” zaparzamy do ITVN!












