O tym, że Prawo i Sprawiedliwość ma ochotę dokonać zmiany na tej funkcji mówiło się od dawna, ale miało to nastąpić dopiero po Światowych Dniach Młodzieży, o co podobno zabiegał metropolita krakowski ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz.
Nie wiadomo, jakie siły zadziałały wobec Pamuły, ale Rada Nadzorcza Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice sp. z o.o. przyjęła jego rezygnację po zapoznaniu się z informacją na temat szczegółowego audytu obejmującego prawno-inwestycyjne aspekty działania lotniska.
“Dotychczasowa praktyka zarządzania kluczowymi dla Spółki projektami inwestycyjnymi nie gwarantowała optymalnego przygotowania lotniska do obsługi zwiększonego ruchu pasażerskiego, w szczególności w perspektywie zbliżających się Światowych Dni Młodzieży” – czytamy w oficjalnym komunikacie wydanym przez Kraków Airport.
Związany z Platformą Obywatelską Jan Pamuła nie cieszy się sympatią nowego ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, krytykowany był także przez pasażerów za nieudolność w przeprowadzaniu inwestycji, wszechobecny chaos, ślamazarne tempo prac i ciągnące się nazbyt długo remonty.
Rozumiem te zarzuty, ale uważam, że można było jednak poczekać do zakończenia ŚDM, bo zarzucany byłemu prezesowi chaos może się jeszcze pogłębić.










