Czy Schetyna, lider PO, stanie przed sądem?

O klasie polityka świadczy m.in. umiejętność zachowania się w sytuacjach kryzysowych, do których można zaliczyć uporczywe domaganie się odeń odpowiedzi od dziennikarzy na niewygodne pytania. Okazywanie wówczas zdenerwowania, wdawanie się w słowne utarczki, a tym bardziej próba odepchnięcia człowieka z mikrofonem lub z kamerą nie wystawiają dobrego świadectwa żadnej osobie publicznej, nawet jeżeli wydaje jej…

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
27 maja, 2016
Post thumbnail default dark

O tej prostej przecież zasadzie zapominają politycy różnych ugrupowań. Nie tak dawno przydarzyło się to liderowi Platformy Obywatelskiej Grzegorzowi Schetynie, który odepchnął Ziemowita Piasta Kossakowskiego z telewizji internetowej Piast.tv., kiedy ten usiłował mu zadać kłopotliwe pytanie podczas marszu pod hasłem “My, Naród” zorganizowanego w Warszawie przez Komitet Obrony Demokracji w obronie Lecha Wałęsy.

Jak ustalili reporterzy Radia RMF FM, stołeczna Prokuratura Okręgowa wszczęła w tej sprawie śledztwo z artykułu 44. prawa prasowego, wedle którego za utrudnianie wykonywania obowiązków dziennikarskich grozi grzywna lub ograniczenie wolności. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła grupa kolegów po fachu Kossakowskiego.

– Panie Grzegorzu, jak ocenia pan donosy Lecha Wałęsy na Henryka Lenarciaka, Henryka Jagielskiego i Józefa Szyllera? Są prawdziwe? – zapytał Schetynę młody dziennikarz, który później opisał to zdarzenie na Twitterze.
Kiedy lider PO zaczął się pośpiesznie oddalać, Kossakowski zapytał go:

– Panie Grzegorzu, dlaczego pan ucieka?

Wtedy Schetyna uderzył w kamerę, próbując odepchnąć dziennikarz, który zdołał jeszcze krzyknąć:
– Dlaczego pan mnie szarpie?

Dziwię się brakowi opanowania człowieka, który “zjadł zęby na polityce”, a wdaje się w publiczne przepychanki z dziennikarzem.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter