Kolonie Zuchowe obchodziły swoje 50-lecie w Doylestown, PA

10 lipca 2016 roku w Doylestown, PA, w Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej odbyły się uroczystości związane z 50-leciem Kolonii Zuchowej organizowanej przez Hufiec harcerek "Podhale" na terenie zakonu Ojców Paulinów.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
30 lipca, 2016
Post thumbnail default dark

W roku 1967, na prośbę Hm. Heleny Boguniewicz, naszej pierwszej Hufcowej oraz organizatorki Kolonii Zuchowych w Stanach Zjednoczonych, Ojciec Michał Zembrzuski, który założył Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown, Pennsylvania, ze wsparciem Brata Kazimierza Paśnika, przygarnął Kolonię Zuchową na tereny Sanktuarium. Do tego czasu, już od 1953 roku, Hufiec Podhale organizował kolonie w różnych miejscach w stanach Connecticut, New Jersey i New York.
Od 1967 roku, bez przerwy, odbywa się Kolonia, tzw. Polish American Youth Camp – Zuchy, u Ojców Paulinów. W lipcu tego roku odbyła się jubileuszowa 50-ta Kolonia pod przysłowiowym płaszczem Matki Bożej Częstochowskiej.

Na to wielkie święto przybyli nie tylko goście związani z kolonią i harcerstwem ale równiez ci, którzy doceniają ten wielki wysiłek na dobro dzieci i zaliczają się do jednej skautowej rodziny. Wśród nich byli: Hm. Mateusz Stąsiek – Vice Konsul z rodziną, Pani Dorota Andraka – Prezes Centrali Polskich Szkół Dokształcających, Przewodniczący Okręgu Z.H.P w U.S.A. Hm. Adam Janczuk, Hufcowy Hufca męskiego “Warmia” Hm. Adam Pacholarz, oraz wiele instruktorów i instruktorek z naszego terenu.

Najważniejszym gościem dla harcerek była Hm. Oleńka Mańkowska, Naczelniczka Harcerek Z.H.P. poza granicami Kraju, która specjalnie przyleciała na tę uroczystość z Londynu. Także ważną delegatką z Chorągwi Harcerek Z.H.P. w U.S.A. była Hm. Maria Lewandowska Kohman, która przyleciała z Chicago. Z Connecticut przybyła poprzednia Komendantka Chorągwi, Hm. Gabriela Backiel z kilkoma instruktorkami i instruktorami, phm. Jagoda Marciszewska z Arizony, Hm. Adam Biesaga z South Carolina, i pwd. Bożenna Buda z Waszyngtonu. Zaszczyceni byliśmy obecnościa Hm. Jadwigi Kawy, Kwatermistrzyni pierwszej kolonii w 1967 roku, i 45 następnych, która obecnie mieszka w Los Angeles, a także Hm. Jadwigi Langner, założycielki ruchu “Skrzatów”, najmłodszych dzieci w harcerstwie. Dhna Langner jest z New Jersey. Wraz z mężem Hm. Ryszardem Langnerem pomagali organizować pierwszą kolonię u Ojców Paulinów oraz przyjeżdżali pracować na kolonii przez 10-tki lat. Przybyło wiele rodzin harcerskich, dawnych uczestników kolonii, rodziców obecnych zuchów, z których kilkunastu spędziło swoje wakacje pod płaszczem Matki Bożej lata temu. Niektórzy nawet znaleźli siebie na planszach ze zdjęciami, i w starych albumach i kronikach zuchowych.

Z okazji jubileuszu odprawiona została uroczysta koncelebrowana Msza Św. w Sanktuarium przez Ojca Przeora, Rafała Walczyka oraz byłego kapelana zuchów, Ojca Jerzego Maja, obecnego Kapelana Ojca Hm. Bartłomieja Marciniaka i Ks. Jana z New Jersey. W wygłoszonej homilli Ojciec Przeor podkreślił jak cenna jest przyjaźń w życiu każdego człowieka. Na ofiarowanie Zuchy złożyły votum Matce Boskiej w podzięce za opiekę przez 50 lat. Rodzice i goście, wsród których można było zauważyć przedstawicieli wielu organizacji polonijnych jak i szkół polskich, docenili śpiew i wzorowe zachowanie zuchów ustawionych w szyku na stopniach przed ołtarzem sanktuarium i orzekli, że byli wzruszeni ich postawą w modlitwie.

Po obiedzie w kolonijnej polowej jadalni odbyło się spotkanie z gośćmi, którzy uświetnili tę uroczystość swoim przybyciem. Padły wspomnienia i gratulacje oraz zostały odczytane listy od przyjaciół, którzy nie mogli przybyć osobiście. Od bratniej Kolonii Hufca “Warmia” odbywającej się w tym samym czasie w Massachusetts dla zuchów w północnych stanach wybrzeża, Hm. Irena Dzierzbińska wręczyła pamiątkową, pięknie oprawioną laurkę z podpisami wszystkich instruktorów i drużynowych tam prowadzących program.

Zuchy jeszcze spędzą swój ostatni tydzień na kolonii bawiąc się w Zbójnika i Góralkę. Przejęte takimi przygodami jak przysięga zbójników i skakanie przez ogień, wspinanie się na Giewont, pasenie prawdziwych owiec i kózek, oraz własnoręcznym wykonywaniem ciupag i stroi góralskich jak i tańcem i śpiewem Podhalan, nie mogą sie doczekać następnego dnia kolonii. Po pobudce dzwonkami owczymi, wyskakują z łożeczek gotowe do modlitwy i zabawy przez cały następny ciekawy dzień pieczołowicie przygotowany przez druhny i druhów, tak jak rok w rok przez ostatnie 50 lat.

Hm. Maria Bielska i Pwd. Beata Krużel

www.czestochowa.us

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter