Jak poinformowała “Rzeczpospolita”, w okolicach Alicante, Marbelli i Walencji za taką zapobiegliwość można otrzymać mandat w wysokości do 150 euro. Jest on przypinany właśnie do owych parasoli, a w niektórych gminach sprzęt jest rekwirowany i trzeba zapłacić określoną kwotę, aby go wykupić..
“Na niektórych hiszpańskich plażach są zakazy wprowadzania zwierząt, grania w piłkę, a nawet słuchania radia” – czytamy w gazecie.
Ciekawe, czy takie regulacje plażowego zwyczaju przyjęłyby się na bałtyckim piasku?











