Gigantyczny pożar lasu piniowego na La Palmie, jednej z Wysp Kanaryjskich, spowodował 27-letni Niemiec, który postanowił zachować się nazbyt ekologicznie. Po załatwieniu grubszej potrzeby na wysuszonej ściółce spalił na niej zużyty papier, co poskutkowało puszczeniem z dymem ponad 4 tysięcy hektarów lasu i śmiercią strażaka.
Aby ugasić pożar trzeba było użyć śmigłowców i samochodów. W akcji wzięło udział 350 strażaków, leśników i żołnierzy.
Niemiec został zatrzymany przez policję. Postawiono mu zarzut “ciężkiego niedbalstwa”, za co grozi – według hiszpańskiego prawa – kara więzienia od 6 do 12 miesięcy.
Tak to jest, kiedy ktoś za bardzo bierze sobie do serca ekologiczne idee.











