– Elektroniczne Biblie nie wymagają podłączenia do prądu, mają własne zasilanie – powiedział przedstawiciel tego związku wyznaniowego Christian Akerhielm w rozmowie z telewizją SVT.
“Chcemy przekazać nadzieję i miłość chrześcijańskiej ewangelii ludziom żyjącym na terenach, gdzie odmawia się im praw człowieka” – czytamy na stronie internetowej Słowa Życia (cytat za “Rz”).
Akcja zrzucania Biblii ma się rozpocząć w ciągu kilku tygodni.











