Coś znacznie więcej niż pogrzeb

Są takie chwile, w których można poczuć uzasadnioną dumę ze społeczeństwa i z władz Rzeczypospolitej, które zachowują się "jak trzeba".

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
28 sierpnia, 2016
Post thumbnail default dark

Ten cytat z listu mianowanej dzisiaj przez Prezydenta RP do stopnia podporucznika śp. Danuty Siedzikówny-Inki” był myślą przewodnią wszystkich wystąpień podczas gdańskich ceremonii pogrzebowych jej i awansowanego na podpułkownika Feliksa Selmanowicza-“Zagończyka”. Idealnie pasował do podniosłej atmosfery, w której niepodległa Rzeczpospolita z wieloletnim opóźnieniem oddawała hołd dwojgu zamordowanych przez komunistycznych siepaczy Żołnierzy Niezłomnych.

Chowano ich z najwyższymi honorami należnymi ludziom, którzy do ostatniej chwili życia dawali wyraz wierności narodowym imponderabiliom. Nad trumnami pochyliły się dziesiątki sztandarów, przemawiali przedstawiciele najwyższych władz, a zgromadzona w katedrze i na cmentarzu młodzież często wznosiła okrzyk: “cześć i chwała bohaterom!”.

Takich chwil się nie zapomina, bo one świadczą nie tylko o wyrównywaniu historycznych rachunków, ale także o tym, że Polska to jest wielka rzecz. W kondukcie pogrzebowym “Inki” i “Zagończyka” szli dzisiaj zgodnie przedstawiciele wielu pokoleń połączonych miłością do Ojczyzny.

Ten pochód to było coś znacznie więcej niż pogrzeb.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter