Leciwa oszustka

Pod koniec XIX wieku opowiadano w petersburskich salonach pikantną historię o pewnej znakomicie trzymającej się ponad 80-letniej hrabinie, która zapraszała do swojej loży w operze młodych oficerów, aby po zasunięciu kotary oddawać się miłosnym igraszkom z nimi, a oni nie mieli świadomości, że ich partnerką jest dostojna staruszka.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
17 września, 2016
Post thumbnail default dark

Przypomniało mi się to, kiedy przeczytałem na stronie internetowej Radia Dobra Nowina o aresztowaniu przez brzeski sąd na 3 miesiące 89-letniej kobiety, która za pośrednictwem portali randkowych poznawała starszych mężczyzn, odwiedzała ich w domach, po czym dosypywała im środki usypiające do jedzenia, a następnie okradała.

Zauroczeni nią panowie tracili w ten sposób kosztowności i budzili się zapewne z potężnym bólem głowy.

“Kobieta jest dobrze znana wymiarowi sprawiedliwości. Była już karana za podobne oszustwa. Działała w warunkach recydywy, dlatego grozi jej teraz do dwudziestu lat więzienia” – czytamy na stronie rozgłośni diecezji tarnowskiej.

Nawet o połowę krótszy wyrok może być dla kobiety w tym wieku tożsamy z dożywociem.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter