Jak łatwo się domyślić, zażądał od ekspedientki pieniędzy z kasy, przykładając jej groźny przedmiot do ciała, ale dzielna białogłowa wykazała się nie lada odwagą: również sięgnęła na półkę po flaszkę, ale pełną i zakorkowaną (z winem), po czym zaczęła nią okładać po głowie zaskoczonego rabusia.
Co więcej, kiedy przerażony napastnik rzucił się do ucieczki, sprzedawczyni ruszyła w pościg wymachując butelką oraz wzywając na pomoc przechodniów. Ci pośpieszyli z odsieczą, zatrzymując przerażonego 18-latka i przekazując go w ręce policjantów.
Mieszkańcowi Trzebini za usiłowanie rozboju grozi kara od 3 do 15 lat pozbawienia wolności oraz dozgonny wstyd, że dał się pobić kobiecie. A tytułowy cytat powinien zawisnąć na ścianie jego celi.










