Sąd uwzględnił wniosek Robertasa Povilaitisa – syna jednej z ofiar który nie wyklucza, że Gorbaczow wiedział o działaniach Sowietów w Wilnie, lecz zignorował je i nie zapobiegł rozlewowi krwi.
“Litewscy prokuratorzy od roku 1992 bezskutecznie usiłują pozyskać wyjaśnienia 85-letniego Michaiła Gorbaczowa ws. krwawych wydarzeń w Wilnie. Jak wskazuje prokurator Daiva Skorupskaite, Gorbaczow odmawia współpracy z litewską Prokuraturą Generalną, a nie ma mechanizmu, który zobowiązywałby obywatela obcego państwa do przybycia na Litwę i złożenia zeznania” – czytamy w gazecie.
W sprawie tragicznych wydarzeń sprzed ponad 25 lat oskarżono o zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości 65 osób, z których 21 to obywatele Rosji, która dotychczas nie wyraziła zgody na przesłuchanie żadnej z nich.
“13 stycznia 1991 roku w Wilnie od kul i pod gąsienicami czołgów stacjonujących tam wojsk radzieckich zginęło 14 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Tej nocy tysiące bezbronnych ludzi zebrały się przy strategicznych obiektach: Sejmie, budynku Litewskiego Radia i Telewizji i wieży telewizyjnej, by nie dopuścić do zajęcia ich przez siły sowieckie. Wydarzenia te stanowiły decydujący zwrot w walce o niepodległość Litwy” – przypomniała “Rzeczpospolita”.











