Zarządzone przez Prokuraturę Krajową badania szczątków osób, które zginęły 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem mają rozpocząć się w połowie listopada od otwarcia sarkofagu prezydenckiej pary Lecha i Marii Kaczyńskich w podziemiach królewskiej katedry na Wawelu. W kolejnych tygodniach ekshumowane mają być wszystkie zwłoki, które nie zostały skremowane przed pochówkiem.
Zdaniem prof. Pawłowicz ci, którzy sprzeciwiają się zarządzonej przez śledczych procedurze “bojkotują i utrudniają ustalanie przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem”.
Przekonuje ona na Facebooku, że skoro “rosyjskie opisy stanu szczątków okazały się kłamliwe a ciała zbezczeszczone po katastrofie”, a wykonane już w Polsce ekshumacje “wykazały w 2/3 przypadków nieprawdziwe tożsamości chowanych osób”, to trzeba koniecznie zbadać ciała, aby postarać się dotrzeć do prawdy.
Posłanka PiS zastanawia się, czy sprzeciw rodzin nie wynika z tego, iż “do prawdy chce dojść nielubiana przez nich partia PiS, a z nią też przecież większość rodzin ofiar”. W jej opinii dla niektórych ważniejsza “od prawdy o przyczynach śmierci ich bliskich jest jakaś ich irracjonalna i nieludzka lojalność i strach o swoją ulubioną partię PO i jej szefów, którzy za tę tragedię odpowiadają co najmniej politycznie”.










