Jak poinformowała Interia, szpitale w stolicy Francji są oblężone przez osoby mające kłopoty z oddychaniem. W ostatnich dniach liczba pacjentów wzrosła tam aż o 35 procent, a mieszkańcy miasta proszeni są o zrezygnowanie z uprawiania sportu i spacerów.
“Główną przyczyną tak dużego zanieczyszczenia powietrza jest ruch samochodowy i palenie w kominkach drewnem, a także warunki atmosferyczne, brak wiatru i deszczu” – czytamy w portalu.
Specjaliści twierdzą, że smog jest we Francji przyczyną 48 tysięcy przedwczesnych zgonów.
Władze Paryża dawno już wprowadziły zasadę, zgodnie z którą jednego dnia po mieście i po dwudziestu dwóch miasteczkach do niego przylegających mogą się poruszać samochody, których numery rejestracyjne kończą się parzystą cyfra, a następnego – nieparzystą. Za naruszenie tego zakazu kierowca płaci mandat w wysokości 22 euro.
Do stolicy Francji nie mogą też wjeżdżać samochody zarejestrowane przed 1997 rokiem.
Mimo to smog rozgościł się nad Paryżem.










