Kasprzyk dodał, że skandalicznym wystąpieniem Mazguły oburzony był nie tylko on, ale także środowiska niepodległościowe.
– To jest rzecz ogólnie przyjęta, wynika też wprost z ustawy o odznaczeniach, ale i z regulaminu, który przy przyznawaniu medalu “Pro Patria” jest w urzędzie od lat prowadzony. Takich przypadków jest na szczęście niewiele, ale ten był rażący, należało taką procedurę wszcząć. O pewnych rzeczach związanych z życiem Mazguły i jego postawą w stanie wojennym urząd nie wiedział i wiedzieć nie mógł – powiedział Kasprzyk dziennikarzowi PAP.
“Wyjaśnił, że stało się tak również dlatego, że procedura nadawania medalu obywa się m.in. w oparciu o dokumenty Instytutu Pamięci Narodowej, a pod tym względem wniosek o przyznanie Mazgule medalu nie budził zastrzeżeń lub wątpliwości” – czytamy w depeszy PAP.
Odebrany medal został mu przyznany na wniosek złożony w maju br. za działalność harcerską oraz w Stowarzyszeniu Żołnierzy i Przyjaciół Wojsk Górskich “Karpatczycy”.
“Ministerstwo Obrony Narodowej wysłało do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu o podejrzeniu przestępstwa przez Mazgułę. Miałby to być czyn określony w art. 255 Kodeksu karnego, czyli publiczne nawoływanie do przestępstwa. MON skierowało też wniosek do Żandarmerii Wojskowej w związku z udziałem oficera rezerwy w miejscach publicznych w mundurze” – napisała Polska Agencja Prasowa.
A ja nadal podtrzymuję swój wniosek do Głównej Kwatery Związku Harcerstwa Polskiego o dyscyplinarne usunięcie harcmistrza Adam Mazguły z tej organizacji, w której do niedawna pełnił funkcję komendanta Choragwi Opolskiej (zrezygnował z niej kilka dni temu).










