– Jeżeli nie ma nadzwyczajnych powodów, żeby nie można było przerwać bycia w Sejmie na czas świąt, to myślę, że powinno się je przynajmniej zawiesić, bo taki protest w jakimś sensie jest przeciwko tym świętom – dodał kard. Nycz na antenie Jedynki.
Co więcej metropolita warszawski uznał, że politycy obu zwaśnionych obozów powinni spotkać się zaraz po Bożym Narodzeniu i rzeczowo porozmawiać.
– Dystans, jaki daje świąteczny czas, a także modlitwa, mogą być drogą, żeby bardziej refleksyjnie rozwiązać te sprawy po świętach: spotkać się i po prostu rozmawiać – powiedział kard. Nycz Polskiemu Radiu.
Ciekawe, jak zareagują zacietrzewieni posłowie, którzy zapowiadają blokadę mównicy sejmowej przynajmniej do 11 stycznia.










